![]() |
|
|
|
Ecrin, Region du Ecrin, 07_2003 |
|
|
relacja z wyjazdu w Ecrin, Alpy , Francja |
|
|
team : Tomasz Bradecki, Andrzej Starosolski |
|
|
cel : Aiguille Dibona i nie tylko |
|
|
wynik : Z jeziora: Le trident d'Ares, Paroi de la Rousse, sc. pd-ws 700m 6a,A0, TD- (nie podaja czasu) z tunelu: Para Facile, Paravalanche, str. pd., 300m 6a, A0 (klas) D+ (nie podaja czasu) Aiguille Dibona, sc pd., Visite Obligatoir 6a, 300m, TD+, 5-6h Aiguille Orientale du Soreiller, sc pd-ws, Voyage pour l'Orient, 400m, 5+, TD-\TD, 5-6h |
|
|
TEXT |
|
|
w artykule podsumowującym wkrótce |
|
|
wcześniej, w artykule publikowanym w FENOMENI>>> DOWNLOAD PDF - LATO W OSAINS |
| LATO w Osains - Ecrin 2003 Pierwsze wrażenie jakie zrobił na nas region Osains były co najmniej mieszane : liczne piargi, spękane małe ściany, góry przypominające bardziej pagórki niż Alpy, turystyczne Bourg d'Osains nieróżniące się bardzo od Zakopanego . Czy można się tutaj wogóle wspinać, chodzić po górach itd.. czy to jakiś żart znajomych Francuzów, którzy nam to miejsce polecili ...? Dziś pisząc ten artykuł powiem ... pozory mylą, a region Osains jest idealnym miejscem dla Tych , którzy wolą aktywny tryb spędzania wakacji : trekking, via ferraty, kanioning, wspinaczka. Wiele trzy- tysięczników, kilka czterotysieczników, piękny alpejski krajobraz,no i przede wszystkim szanse na mniejszą ilość ludzi niż w Tatrach czy okolicach Mont Blanc. Dwa wyjazdy w ten rejon w 2002 i 2003 roku – z założenia wspinaczkowe pozwoliły na dobre rozpoznanie terenu oraz na zebranie doświadczeń, o których można coś opowiedzieć. Naszą eksplorację tej części Alp Delfinackich skoncentrowaliśmy w Parku Narodowym Ecrin. Jest on najbardziej zróżnicowany krajobrazowo , a co się z tym wiąże najciekawszy i najbogatszy w atrakcje. Naszym celem była wspinaczka w ścianach większych niż przeciętne tatrzańskie (powyżej 400 metrów) oraz potrzeba wrażeń gór nieco wyższych, niż nasze polskie. To co wzbudza największą uwagę, przeglądając pierwszy raz przewodnik, to Aguille Dibona, masywna granitowa igła położona w dolinie Soreillier ( na zdjęciu powyżej). Tak piękna formacja skalna, nie pozwoliła nam na dłuższe zastanowienia – za pierwszy cel obraliśmy sobie wspinaczkę właśnie tam. Trzygodzinne podejście pod ‘Dibonę’, usprawiedliwia piękny widok cyrku skalnego dookoła igły. Polecam rozłożenie sobie podejścia na dłuższy czas : mijący nas po drodze wspinacze, mają z reguły rezerwację w schronisku i niosą ze sobą tylko minimum sprzętu, my natomiast dalej postrzegani jako ‘biedni Polacy’ woleliśmy spokojne podejście, z ‘worami ‘ ze sprzętem, ‘spaniem’ i ‘żarełkiem ‘. Taka taktyka pozwala zaoszczędzić nieco sił, uniknąć zakwasów, daje możliwość spania po chmurką za kwotę 0 EU (zamiast 30 EU) i daje pewność sprawnej pobudki następnego dnia. Wstawanie o piątej w górach nie jest chyba nowością, a pod Igłą , przy pewnej pogodzie i weekendzie – koniecznością. Popularność Aguille Dibona ma swoje wady – przy pierwszej próbie wspinaczki – utknęliśmy ’w korku’ powyżej połowy ściany na tyle długo by doczekać gradu. Nauczeni doświadczeniem, następnym razem ,wchodząc ok. 7.00 w ścianę udało nam się ok. 13.30 wejść wejść na szczyt. Powrót zjazdem i momentami trudnym zejściem. Wspinaczka na Aiguille Dibona, scianą południową (patrz zdjęcie), drogą Visite Obligatoir należy do jednych z najpiękniejszych na igle. Z wrażeń warto odnotować kontakty międzynarodowe - z całym szacunkiem - z moich obserwacji wynika, że Anglicy wspinają się z taką rezerwą i flegmą, jak mówią - przynajmniej Ci którzy tam byli. Tuż obok Aguille Dibona znajduje się Aiguille Orientale du Soreiller – niepozorny cyrk igieł w rzeczywistości wyższy od Dibony. Wspinaliśmy się na ścianie pd-ws, drogą Voyage pour l'Orient, 400m, 5+, TD-\TD, 5-6h , dł rzecz .ok 500m ok 14 wyciągów - napotkany zespół przed nami odpadł na 3 wyciągu prawdopodobne skręcenie nogi. Jako trofeum - zdobyliśmy upuszczony prze 1szy zespół zegarek. Największe wrażęnie zrobiła na nas igła Dibona , która z wierzchołka wyglądała na o wiele mniejszą i dostępniejszą. Dojście do drogi po malutkim lodowczyku bez raków jest realne choć dostarcza wrażeń, natomiast zjazd na butach to czysta narciarska swawola. Jednym z celów wyjazdu było zrobienie malowniczej drogi nazwanej przez nas ‘drogą znad jeziorka’. Półtoragodzinne podejście do jeziorka Lauvitel pod Le trident d'Ares na około 1550 m npm jest warte zachodu. Przejrzysta woda na każdej głębokości, urocza sceneria, a tuż obok 700metrowa ściana. Kąpiel tutaj zarezerwowana jest dla ambitnych (temperatura), gotowanie i spanie na dziko w pobliżu jeziorka również ze względu na pasące się tam osły. Rozbestwione zwierzęta porywają każdą sztukę jedzenia, a jeśli się nie rozbić, to przynajmniej raz zbudzą próbując dobrać się do plecaków. Sama droga razem ze zjazdami podejściem i zejściem na sam dół zajęła nam łącznie 15 godzin. Wspinaczkowo – miejsca które poznaliśmy okazały się bardzo ciekawe, ze względów pogodowych nie zdecydowaliśmy się np. na tysiąc metrową ścianę dostępną właściwie z poziomu parkingu (rzadkość we wspinaniu) Uwagi końcowe Dla wszystkich, którzy chcieliby poznać Alpy od trochę mniej komercyjnej/ popularnej strony polecam właśnie Osains. Zaczynając od turystyczno-komercyjnego Bourg d'Osains (odcinek Tour de France, ostatni supermarket, stacje benzynowa etc.) w górę doliny Veneon spotkać możemy kolejno coraz mniejsze wioski, oferujące przeróżne atrakcje od raftingu na dole, przez narty , aż po LaBerarde wysoko na końcu drogi – wiosce o charakterze bazy wypadowej na treking i wspinaczkę. Jeśli zdecydujemy się na zostawienie samochodu/cywilizacji właśnie tam – mamy do dyspozycji doliny, wędrówki po lodowcach, wspinanie w ścianach do tysiąca metrów i dziką, nieprzepełnioną turystami przyrodę. W wyprawie udział wzięli : 2003 Tomasz B. (Brado), Andrzej S. (Doktor) 2002 Łukasz O. (Ostry), Jacek D., Tomasz B. (Brado), Andrzej S. (Doktor) Informacje praktyczne Dojazd : samochód to w sumie jedyny sensowny środek transportu, wersja kom. ‘publiczną’ to dotarcie do Grenoble – stopem lub pociągiem lub autobusem , z samego Grenoble kursują autobusy – to ok. 50 km. Z Gliwic to ok. 1300 km. Treking : możliwości jest wiele, infrastruktura schronisk rozwinięta średnio – ale z reguły są rozrzucone w odległości dnia marszu. Via Ferraty – opisane jako ciekawe o różnej skali trudności (nie testowaliśmy) Wspinanie : pełne spektrum możliwości – od skałek po drogi tysiącmetrowe skalne , mikstowe, lodowe, – jedyny problem polega na tym że są one dość rozrzucone po całym regionie, pod każde ‘większe’ wspinanie trzeba podejść od 2 do 7 godzin Sprzęt : drogi w większości ubezpieczone, komplet kości i friendów powinien wystarczyć, Narty : zimą jest to duży rejon narciarski , latem można jeździć na lodowcu Pieniądze : nocleg w schronisku z całodziennym wyżywieniem kosztuje 30 EU, sam nocleg 15 EU, można uzyskać zniżkę do 12 EU za np. legitymację CAF lub inną ( w teorii – nasze ALPENFERREIN nie było respektowane), polecam więc własne wyżywienie, gotowanie, gotowanie i ciepły śpiwór Biwak : na ternie PARC national des Ecrins biwakowanie jest zabronione w ciągu dnia, ‘zaskoczeni nocą’ możemy się rozbić dowolnie między 19 tą a 7 rano Pogoda : komunikaty meteo aktualizowane codziennie dostępne są w biurach przewodników, w schroniskach (po zapytaniu); należy dodać , że w wersji angielskiej (o ile są) są bardziej optymistyczne niż w wersji francuskiej Internet : www.osains-tourisme.com |
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
|
|
|
|
|
Linki |
|
|
Meteo |
|
|
http://www.meteofrance.com/FR/index.jsp |
| - 4 dniowa-szczegolowa,mozna sobie kliknac na wybrany region,a nawet miasto,zrozumiala,nawet jak się nie zna francais;-),pogoda nad miastem tylko na 2 dni przed,za resztę trzeba płacić.. | |
|
|
http://www.lachainemeteo.com/ |
|
|
http://perso.wanadoo.fr/meteoclimato/Pages/Neige/Massifsneige.htm |
| website last updated on 2005-07-31 21:07 | |
| freeclimbing, mountainerring, trekking, photography related website | |
| all rights reserved ; copyright Tomasz Bradecki ; tomaszbradecki@op.pl | |